Motyka i Słońce

W skrócie

 

  • opiekun:
Pracownia Dóbr Wspólnych
  • charakter:
społecznościowy, edukacyjny, warzywno-ziołowy
  • adres:
Jazdów 3/9, osiedle Jazdów
  • dostępność:
stale otwarty, spotkania grupy ogrodników odbywają się dwa razy w tygodniu: w środy 17:00-20:00 i w niedziele 12:00-15:00
  • strona internetowa:
Facebook: Motyka i Słońce
  • kontakt:
email: motykaislonce@jazdow.pl lub przez stronę na Facebooku

Ogród Motyka i Słońce znajduje się w centrum Warszawy, na osiedlu fińskich domków na Jazdowie. Motyka jest ogrodem warzywno-ziołowym, powstała dla wprowadzenia odrobiny wsi do miasta, a także z potrzeby uprawiania roślin jadalnych w mieście i promowania samowystarczalności żywnościowej.

 

Ogród zrzesza około 40 ogrodników, którzy przychodzą do ogrodu dwa razy w tygodniu w określone dni, ustalone na początku sezonu na walnym spotkaniu ogrodników. Każdy może dołączyć – wystarczy zaakceptować regulamin ogrodu, wpłacić składkę na sezon i przychodzić do ogrodu w wolnym czasie.

 

Ogrodnicy opiekują się terenem ogrodu Motyka i Słońce (700 metrów kwadratowych działki oraz domek), a także fragmentem terenu znajdującym się za domkiem Państwo Miasto na Trawie zwanym Ogrodem Królowej Bony. Początkowo, w 2014 roku ogrodnicy działali w Bonie po partyzancku, gospodarując na terenie miejskim, na którym nic się nie działo. Dzisiaj już formalnie dzierżawią teren ogrodu Motyka i Słońce oraz domek fiński poprzez fundację, Pracownię Dóbr Wspólnych, założoną między innymi w tym celu.

Motyka jest otwartym ogrodem, w którym organizowane są warsztaty przyrodnicze, ogrodnicze i kulinarne. Latem  pod altaną w ogrodzie odbywają się koncerty, organizowane są wydarzenia otwarte, a niekiedy prywatne, np. urodziny.

Solatorium

 

Od 2016 roku w sezonie zimowym domek fiński zmienia się w Solatorium – zimowy ogród, gdzie każdy może się zregenerować. Jeden z pokoi w domku fińskim wypełniono roślinami, postawiono lampy antydepresyjne (przekazane przez sponsorów), ustawiono leżaki. Solatorium jest otwarte codziennie z wyjątkiem poniedziałków. Każdy może przyjść się wygrzać, posłuchać muzyki, obejrzeć czasowe wystawy i nasączyć się intensywnym światłem lamp. Tam także realizowany jest bogaty program warsztatów, spotkań i kameralnych koncertów.

Osiedle Jazdów

 

Osiedle Jazdów to kolonia domków fińskich na tyłach Parku Ujazdowskiego – niskich, drewnianych jednorodzinnych domków otoczonych ogrodami. Osiedle powstało w 1945 roku dla pracowników Biura Odbudowy Stolicy. W 2011 roku władze dzielnicy Śródmieście postanowiły przeznaczyć teren pod nową zabudowę. W odpowiedzi powstała inicjatywa Otwarty Jazdów, której postawiła sobie za cel ochronę historycznego osiedla.

Ogrodnicy zaczęli działać w 2014 roku, w momencie decydującym dla osiedla, gdy sporo lokatorów zostało już przesiedlonych. Osiedle pustoszało, trzeba więc było pokazać, że to jest miejsce na ciekawe społeczne inicjatywy.

Ogród Królowej Bony

 

Początki były skromne. W 2014 roku mała grupa przyjaciół zaopiekowała się kilkoma grządkami w Ogrodzie Królowej Bony – na nieużytku, w ogrodzie jednego z domków. Swego czasu na działce stały szklarnie i w latach świetności mieszkańcy domku produkowali tu dziesiątki kilogramów pomidorów chętnie kupowanych przez mieszkańców okolicy.

Adoptuj Pszczołę

 

Kiedy w 2014 roku ogrodnicy zaczynali swoje “dzikie” działania ogrodowe, niewiele działo się na Jazdowie. Teraz prawie każdy domek jest wynajmowany przez różnorakie organizacje, odbywają się spotkania, warsztaty, koncerty (informacje o wydarzeniach można znaleźć na stronie Otwartego Jazdowa. W połowie sezonu letniego Greenpeace zwrócił się do ogrodników z propozycją zorganizowania w ogrodzie na Jazdowie otwarcia akcji Adoptuj Pszczołę. Zaoferowali nieformalnej grupie wsparcie w zamian za przygotowanie ogrodu na spotkanie. Za około 4000 złotych z dotacji ogrodnicy, ze wsparciem znajomych i rodzin, postawili w niecały miesiąc małą szklarnię i nowe grządki z rzodkiewką i sałatami. Ziemia była wypoczęta i pierwszy rok obfitował w plony. Wyrosło mnóstwo cukinii, a nawet bakłażany. Wszyscy się dziwili, że w mieście gleba jest tak dobra, ale jedna z doświadczonych ogrodniczek ze śmiechem poradziła, by cieszyć się póki czas: pierwszy rok upraw na wypoczętej glebie zawsze będzie obfity, w następnych latach plony będą słabsze, zadomowią się szkodniki.

 

W 2015 roku Motyka zaczęła współpracę z pobliskim przedszkolem, do której uczęszczają 4 grupy dzieciaków. Każda miała swoją grządkę. Ogród zaczął przyciągać nowych członków: sąsiadów, aktywistów miejskich, początkujących ogrodników, rodziny z dziećmi – powoli stawał się ogrodem społecznościowym. Chcąc przyciągnąć jak najwięcej sąsiadów, ogrodnicy przygotowali  ulotki, które roznosili po okolicznych kawiarniach, instytucjach kultury, w sklepikach i na osiedlu Latawiec (między Jazdowem a placem Zbawiciela). Niestety, kampania plakatowa nie przyniosła spodziewanych skutków, ludzi przyciągały warsztaty,  a wieści o działaniach w ogrodzie przekazywane były z ust do ust.

Motyka i Słońce

 

W 2015 roku organizacja niezwiązana z ogrodnikami (Stowarzyszenie Projekt: Polska) wynajęła domek przy Ogrodzie Królowej Bony. Nowi najemcy chcieli zachować część terenu przy domku na trawnik.W Grupa inicjatorów zaczęła rozglądać się za innym terenem na Jazdowie. Wybrali działkę obok, z fundamentami po wyburzonym domku fińskim.

 

Rozpoczęły się negocjacje z dzielnicą. Szybko okazało się, że grupa przyjaciół musi się sformalizować i założyć stowarzyszenie lub fundację, by wydzierżawić teren. Tak powstała Pracownia Dóbr Wspólnych, która długo negocjowała stawkę dzierżawy z ZGN – wymiana pism trwała kilka miesięcy. W trakcie rozmów okazało się, że istnieje możliwość dzierżawy terenu po stawkce symbolicznej, jeżeli prezydent Warszawy zgodzi się na preferencyjne warunki. Takim sposobem teren, na którym działa Motyka i Słońce, jest dzierżawiony za stawkę ok. 9 gr za metr kwadratowy miesięcznie.

Ogród dla pszczół i ludzi

 

Przygotowania do otwarcia ogrodu Motyka i Słońce ruszyły na nowej działce zimą 2015 roku. Ogrodnicy, wspierani przez zaprzyjaźnioną architekt krajobrazu, zaprojektowali przestrzeń. W tym samym roku Greenpeace zakończył drugą edycję akcji Adoptuj Pszczołę. Część zebranych pieniędzy przeznaczono na dofinansowanie Ogrodów dla pszczół i ludzi”.  Motyka otrzymała 20 000 złotych na założenie nowego ogrodu. Ogrodnicy zakupili ziemię, rośliny, narzędzia i wybudowali kompostownik. Z pomocą Jacka Gądka upletli płot wiklinowy, sami usypali permakulturowe wały i skonstruowali podwyższone grządki. Powstał piec gliniany do pieczenia pizzy i chleba, altana, na której odbywają się otwarte koncerty i pod którymi można się schować w deszczowe dni. Większość działań odbywała się w formie warsztatów, dzięki czemu zbierało się mnóstwo chętnych do pracy.

Dodatkowo ogrodnicy złożyli wniosek i wygrali konkurs Funduszu Inicjatyw Obywatelskich Mazowsze Lokalnie i otrzymali minigrant na projekt pod hasłem Niedzielny Ogrodnik”, w ramach którego w każdą niedzielę odbywał się dyżur ogrodniczy i warsztaty. Ten grant, w którym dyżurujący otrzymywali niewielkie wynagrodzenie za pracę, wprowadzał cotygodniową strukturę w dotychczas spontaniczne działania ogrodników.

Szkoła Ogrodników Miejskich

 

W 2016 roku, z inicjatywy założycielek i założycieli ogrodu, powstała Szkoła Ogrodników Miejskich, seria 10 weekendowych warsztatów, która miała na celu wykształcenie nowych działaczy ogrodowych z wiedzą wystarczającą do tego, by zakładać nowe ogrody społecznościowe i realizować inne proekologiczne projekty. W sobotę odbywały się warsztaty w różnych ogrodach warszawskich (m.in. w Ogrodzie Społecznościowym Forcie Bema, w ROD na Bartyckiej, w Ogrodzie Botanicznym PAN w Powsinie), w niedzielę uczestnicy spotykali się w Motyce na część projektową celem przygotowania i omówienia planów przyszłych działań w przestrzeni miejskiej. Fundusze na działanie szkoły zebrano w akcji crowdfundingowej i z opłat uczestników.

 

 

Ogrodnik dnia

 

W 2016 roku do ogrodu zgłosiło się wielu nowych członków. Udało się wspólnie zebrać plony z trzech permakulturowych wałów obsadzonych topinamburem, truskawkami, jarmużem, kukurydzą, pomidorami, kapustą i sałatami. W szklarence rosły papryki i pomidory, a obok niej,  na grządkach, rzodkiewki, rabarbar, rukola, rukiew wodna, biała rzepa. W połowie roku udało się wybudować nową podwyższoną grządkę, na której posadzono cukinie, rukolę i dynie.

 

Celem uporządkowania działań i określenia sposobu wspólnego podejmowania decyzji powstał pierwszy regulamin ogrodu. Ustalono składkę członkowską (jednorazowa wpłata na początku sezonu z trzema stawkami w zależności od możliwości finansowych, od 80 do 120 zł), by zapewnić fundusze na nowe narzędzia, nasiona i inne niezbędne wydatki. Wprowadzono również stałe dni spotkań w ogrodzie. Niestety, nowe osoby skarżyły się, że przychodząc do ogrodu, nie wiedzą co jest do zrobienia. Brakowało osoby, która wskazałaby najważniejsze prace w danym dniu i pokazała jak należy je wykonać.

 

Odpowiadając na tę potrzebę w 2017 roku wprowadzono rolę ogrodnika dnia – jeden spośród doświadczonych już członków Motyki brał odpowiedzialność za cały dzień pracy w ogrodzie, za przydzielanie zadań nowym członkom i odpowiadanie na pytania. System sprawdzał na początku sezonu, ale powoli zaczęło brakować zgłoszeń – grupa doświadczonych ogrodników była za mała (około 5 osób), a ilość spotkań duża (8 w miesiącu). Z drugiej strony sporo nowych ogrodników już nie potrzebowało wsparcia jesienią, ponieważ nabrali wystarczających umiejętności, by wiedzieć jak zabrać się za pracę.

 

Po sezonie trwały debaty jak usprawnić wspólne działania i zwiększyć zaangażowanie ogrodników. Ustalono, że system ogrodników dnia będzie kontynuowany i usprawniany, zmniejszy się ilość spotkań prowadzonych przez ogrodników dnia (z 8 do 4 w miesiącu, na pozostałych czterech spotkaniach ogrodnicy sami się będą organizować). Dodatkowo wprowadzono rolę koordynatora/ki ogrodu, która będzie niejako organizować członków ogrodu, przypominać ogrodnikom dnia o ich dyżurach i promować ogród na stronie Facebooka.

Izabella Mier