Płodozmian i allelopatia czyli zestawienia roślin

Przez tysiąclecia uprawy ziemi i stulecia urządzania ogrodów ludzie dopracowali się zasad, które pozwalają wybrać właściwe miejsce dla upraw i przeciwdziałać wyjałowieniu gleby. Tak jak teraz, zadawali sobie pytania: jak rozplanować ogród? Które rośliny dobrze rosną na jakiej glebie? Jakie oddziałują na siebie pozytywnie, a jakie się nawzajem zwalczają? Czy można uprawiać te same rośliny w tym samym miejscu? Kluczem do sukcesu, czyli pięknego i zdrowego ogrodu, była i jest (bio)różnorodność.

Jak właściwie rozplanować ogród

 

Jeśli nie chce się dopuścić do postępującej utraty składników odżywczych w glebie, co roku trzeba zmieniać rośliny rosnące na jednym stanowisku. Dotyczy to przede wszystkim roślin jednorocznych – warzyw i sezonowych kwiatów, po których spodziewamy się dobrych i pewnych plonów.

Zatem część ogrodu, którą chcemy przeznaczyć na intensywną uprawę dzielimy na 5 części. Rabaty roślin wieloletnich będziemy z kolei wymieniać i „remontować” co 5-7 lat. Uprawy jednoroczne i wieloletnie mogą się trochę mieszać, ale co do zasady na warzywa i rośliny jednoroczne powinniśmy przeznaczyć osobną, słoneczną, a jednocześnie osłoniętą od gwałtownych podmuchów wiatru część ogrodu.

Jeśli to ogród społecznościowy, nie zapomnijmy o miejscu wspólnych spotkań z siedziskami i zadaszeniem od deszczu i upału, stole do przygotowywania rozsad i segregacji plonów w pobliżu ujęcia wody, komórce lub skrzyni na narzędzia, no i naturalnie kompostowniku.

Płodozmian – czyli co po czym rok po roku

 

Zmianowanie roślin na rabacie stosowano od stuleci. Polega ono na uprawianiu w określonym miejscu najpierw roślin o wysokich wymaganiach glebowych, na przykład warzyw, następnie o mniejszych wymaganiach – niektórych zbóż albo ziemniaków – i na koniec jej odłogowaniu przez zastosowanie roślin motylkowych, czyli regenerujących glebę poprzez wiązanie azotu, który pozostawał w niej po przekopaniu.

W ogrodzie rzadko możemy sobie pozwolić na pozostawienie rabat odłogiem. Na początku XX wieku w sukurs przyszło ogrodnictwo biodynamiczne zalecając pięcioletni płodozmian. Zgodnie z jego zaleceniami w pierwszym roku, jako plon główny, powinniśmy uprawiać rośliny owocowe (fasola, pomidory, dynie), w drugim rośliny wykorzystywane ze względu na kwiat (na przykład kalafiory, brokuły, karczochy), następnie na liść (sałata, szpinak, bazylia), w czwartym zaś korzeniowe (rzodkiewka, marchew, topinambur). Uprawę zamykającą pięcioletni cykl stanowią truskawki. Nasz areał ogrodowy należy zatem podzielić nie na trzy, ale na pięć części, przeznaczonych dla poszczególnych grup upraw.

Należy też pamiętać, by co roku sadzić rośliny pochodzące z innej rodziny. Po pięciu latach, jesienią, należy posiać na grządce rośliny na zielony nawóz (np. motylkowe). Właściwe ułożenie płodozmianu jest prawdziwym wyzwaniem, należy bowiem pamiętać o tych zasadach również przy wyborze roślin na przedplon i poplon.

Płodozmian biodynamiczny

 

I ROK

Rośliny owocowe   

II ROK

Rośliny kwiatowe  

III ROK

Rośliny liściowe   

IV ROK

Rośliny korzeniowe   

V ROK
fasola nagietek brukselka seler truskawki
ogórek nasturcja botwina rzepa truskawki
kukurydza kwiaty jednoroczne    jarmuż cebula truskawki
papryka topinambur kalarepa por truskawki
pomidory topinambur ogórek pietruszka truskawki

Co obok czego i dlaczego, czyli między innymi o allelopatii

 

W naturze, czyli tam, gdzie rośliny pojawiają się samoistnie i występują w towarzystwie innych roślin i zwierząt, konkurencja o pożywienie jest wielka, rzadko więc spotyka się duże kolonie konkretnego gatunku szkodników.

Jeśli posadzimy tylko jeden rodzaj roślin, a tak bywa w ogrodzie, sami prosimy się o kłopoty, naruszając równowagę. Taką monokulturą, która przyciąga określony rodzaj szkodników, są uprawy przemysłowe, jednogatunkowe kolekcje tak zwanych szlachetnych (czyli zwykle delikatniejszych) roślin kwitnących, na przykład róż, a nawet trawniki ogrodowe. Pierwszą rzeczą, jaką zatem należy zrobić, jest zrezygnowanie z dużych monokultur.

Możemy uprawiać gatunki, o których wiemy, że działają odstraszająco na niektóre szkodniki, ponieważ zwabiają ich naturalnych wrogów. Organy niektórych roślin wytwarzają wydzieliny zapobiegające chorobom innych (na przykład kwas mrówkowy z korzeni pokrzyw przeciwdziała gniciu pomidorów, aksamitki odstraszają atakujące ich korzenie robaki i podnoszą plonowanie pomidorów, silnie pachnące zioła, jak np. szałwia, mięta, lawenda, tymianek, mogą chronić warzywa przed atakiem szkodników i przyciągać owady zapylające.

Są również takie rośliny, które emitują substancje toksyczne dla innych, zwykle z tej samej rodziny. W podobnym czasie pobierają te same składniki odżywcze z gleby, więc stają się konkurencją.  Zjawisko to, opisywane już przez starożytnych w II wieku p.n.e., nazywa się allelopatią. Przykładem takiej „toksycznej” rośliny jest popularne ziele – bylica piołun – niewiele innych roślin może przetrwać w jego pobliżu.

Dobre i złe sąsiedztwo dla popularnych warzyw

 

 

Roślina Dobre towarzystwo Złe towarzystwo
burak ćwikłowy Bób, cebula, czosnek, fasola, kalarepa, koper, kapusta, ogórek, sałata, trybula Fasola tyczkowa, pomidor
cebula Burak ćwikłowy, cząber, goździk, kalarepa, marchew, ogórek, pietruszka, pomidor, por, sałata, seler, tymianek Fasola, groch, lebiodka pospolita, oberżyna, soja
czosnek Agrest, burak ćwikłowy, cebula, czarna jagoda, marchew, porzeczki, rabarbar, róża, sałata, śliwa, truskawka, trybula Fasole, groch, kapusta, lebiodka pospolita, oberżyna
fasole Burak, cząber, kalafior, kapusta, marchew, nagietek, ogórecznik, ogórek, pomidor, kukurydza, truskawka Cebula, czosnek, kalarepa, por, słonecznik, szczypiorek
groch Brukiew, fasola, marchew, mięta, nagietek, oberżyna, ogórek, rzepa, rzodkiew, sałata, seler, ziemniak Cebula, chrzan, czosnek, por
koper Kapusta, dynia, por Bazylia, bób, estragon, fasola, kalarepa, kminek, kolendra, melisa, piołun, pomidor, ruta, rzepa, sałata
ogórek bób, cebula, kalarepa, kapusta, lubczyk, marchew, nasturcja, pietruszka, pomidor, sałata, seler, słonecznik. Lebiodka pospolita, szałwia, tymianek, ziemniak
pomidor agrest, bazylia, cebula, chrzan, fasola, melisa, mięta, nagietek, nasturcja, seler, szałwia, szparagi, szpinak. Kminek, brokuły, kalafior, kalarepa, morela, piołun, ziemniak
truskawka    cebula, endywia, fasola karłowa, ogórecznik, por, sałata, soja, szpinak, wrotycz ruta
ziemniak aksamitka, chrzan, estragon, fasola, groch, kalafior, kalarepa, lawenda, melisa, mięta, nasturcja, nagietek, pietruszka, seler, szpinak    Cebula, dynia, jabłoń, łoboda, malina, morela, ogórek, pomidor, słonecznik

 

Jaka gleba

 

Kluczowe dla powodzenia naszych upraw jest jednak przede wszystkim ich właściwe dopasowanie do stanowiska, którym dysponujemy. Borówki i wrzosy wymagają kwaśnej, przepuszczalnej gleby, takiej jaka występuje w ich naturalnym siedlisku, czyli sosnowym lesie. Z kolei berberys i lawenda wolą glebę zasadową i słoneczną wystawę, a bukszpan, choć podobnie jak one preferuje raczej wysokie pH, może rosnąć w zupełnym cieniu.

Najlepiej popatrzeć, co rośnie w okolicy na stanowiskach naturalnych i starać się raczej naśladować krajobraz, niż postępować mu wbrew. Nie sadźmy rododendronów tam, gdzie rosną jesiony i robinie, a lilaków w pobliżu sosen. Wszystkim zaś, którym przyjdzie do głowy wymiana ziemi w ogrodzie, radzę wyobrazić sobie, że oto zdejmujemy z żywej istoty skórę, po to, by zastąpić ją nową, ładniejszą. Takie działanie niszczy delikatną homeostazę naszego ogrodu, przebiegające w glebie procesy biologiczne, domy owadów i drobnych zwierząt oraz pożyteczne mikroorganizmy glebowe.

Miejscem, gdzie możemy sobie pozwolić na punktowe, intensywniejsze „ulepszanie” gleby jest warzywnik. Należy wiedzieć, że rośliny w wyniku wegetacji zakwaszają glebę, więc stara, „dziadkowa” zasada, żeby jesienią, po zbiorach, wapnować glebę pod warzywa, ma dużo sensu. Wymagają one gleby o odczynie raczej obojętnym lub tylko lekko kwaśnym (5 pH – 7 pH), przepuszczalnej, ale dobrze trzymającej wilgoć. Poza tym stosujmy nawozy naturalne, najlepiej własnoręcznie przygotowany kompost.

Ogród ładny, smaczny i pachnący

 

Chcąc w ogrodzie zapewnić ucztę dla wszystkich zmysłów postawmy na różnorodność. Uprawa współrzędna, czyli sadzenie razem na jednej rabatce różnych gatunków kwiatów i warzyw w nieodległym towarzystwie roślin wieloletnich (bylin, krzewów i drzew), eliminując wcześniej wspominane monokultury, zapewni naszym uprawom zdrowie, a oczom i nosowi dodatkowe wrażenia.

Wiadomo, że warzywnik to przede wszystkim rośliny użytkowe, ale może warto wprowadzić do naszej kuchni nowe smaki, sadząc rośliny jadalne, które jednocześnie go ozdobią. Postarajmy się o kolorowe odmiany kapusty i kalarepki, ozdobne dynie i kabaczki, których nie tylko owoce, ale i kwiaty są jadalne. Posadźmy na grządce warzywnej nasturcje – ich kwiaty i liście nadają się do sałatek, a zamarynowane, niedojrzałe owoce zastąpią kapary.

Ogród, zwłaszcza malutki, powinien pachnieć. Takie było jego przeznaczenie przed wiekami, kiedy kwiaty ogrodowe były niepozorne, za to ich zapach zniewalający. Heliotrop, werbena, lawenda i macierzanka nie tylko pięknie pachną i wyglądają, ale można z ich kwiatów zaparzyć pyszną herbatę, najlepiej – dla koloru i zdrowia – z dodatkiem płatków nagietka albo róży, owoców berberysu albo głogu.

 

Tabele zostały zaczerpnięte z tekstu Beaty Gawryszewskiej opublikowanym w czasopiśmie Ogrody, ogródki, zieleńce, wyd. Prószyński i S-ka.

Beata Joanna Gawryszewska