W nocy z 13 na 14 września 2026 roku w miejscowości Kury w gminie Tłuszcz doszło do poważnego zdarzenia drogowego. Około 20:39 kierujący samochodem marki Toyota stracił panowanie nad pojazdem na łuku drogi, wjechał w ogrodzenie posesji, a w wyniku obrażeń na miejscu zmarła 49-letnia pasażerka. Sprawca opuścił miejsce zdarzenia bez udzielenia pomocy.
Jak doszło do wypadku?
Wskazane okoliczności obejmują utratę panowania nad pojazdem na łuku jezdni i zderzenie z ogrodzeniem. W pojeździe znajdowała się kierująca oraz pasażerka, która poniosła śmierć wskutek odniesionych obrażeń. Na miejscu czynności prowadziła grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora, a technik kryminalistyki zabezpieczał ślady.
Jak przebiegała akcja poszukiwawcza?
Po zdarzeniu uruchomiono intensywne poszukiwania kierującego. W działaniach brały udział wszystkie jednostki Komendy Powiatowej Policji w Wołominie, straż pożarna, ochotnicze straże, grupy poszukiwawczo-ratownicze z przewodnikami psów tropiących, operatorzy dronów oraz załoga śmigłowca. Poszukiwania prowadzono na rozległym terenie o dużym zalesieniu, co utrudniało działania.
W wyniku wspólnych działań funkcjonariusze zatrzymali poszukiwanego 14 września 2026 wieczorem w miejscowości Stryjki. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był nietrzeźwy. W toku postępowania ustalono także, że posiada on dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Jakie zarzuty postawiono i jakie środki zastosowano?
Do Prokuratury Rejonowej w Wołominie zatrzymany trafił w kolejnych dniach i usłyszał zarzuty z kodeksu karnego obejmujące spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, ucieczkę z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenie pomocy. Sąd Rejonowy w Wołominie zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Za zarzucane czyny kodeks przewiduje karę od pięciu do dwudziestu lat pozbawienia wolności.
Co wynika dla mieszkańców z przebiegu zdarzenia?
Przebieg zdarzenia podkreśla konsekwencje prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości i łamania zakazów sądowych. Działania wielosłużbowe w tym przypadku obejmowały policję, straż i grupy poszukiwawcze z psami oraz wsparcie lotnicze. Przy wypadku kwestią priorytetową pozostaje zabezpieczenie miejsca i udzielenie pomocy osobom poszkodowanym, a późniejsze ustalenie sprawców należy do organów ścigania.
Za zarzucane czyny grozi kara od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.