W piątkowym spotkaniu Ekstraklasy Legia Warszawa zremisowała 1:1 ze Śląskiem Wrocław. Po meczu były napastnik reprezentacji, Wojciech Kowalczyk, publicznie ostro ocenił występ stołecznej drużyny i sposób prowadzenia gry przez trenera Marka Papszuna. Krytyka dotyczyła przede wszystkim schematów ofensywnych oraz częstych dośrodkowań w pole karne.
Co powiedział Wojciech Kowalczyk?
Kowalczyk określił występ Legii jako „paskudny” i stwierdził, że spotkania nie da się oglądać. W swoich uwagach podkreślał, że drużyna wykonywała aż 39 dośrodkowań do pola karnego i często powtarzała ten schemat zamiast grać piłką po ziemi. Nazwał to stylem gry charakterystycznym dla szkoleniowca, mówiąc o „grze papszuniastej”.
Jakie były elementy taktyczne i zmiany w końcówce?
Trener Marek Papszun utrzymał w końcówce na boisku trzech rosłych napastników. W pierwszym składzie wystąpił Łukasz Zjawiński, a z ławki wszedł Rafał Adamski w 77. minucie oraz Mileta Rajović w 85. minucie. W 94. minucie po dośrodkowaniu Pawła Wszołka Rajović trafił głową, doprowadzając do wyrównania.
Ocena meczu i szerszy kontekst wyników Legii
Remis ze Śląskiem to kolejny mecz, w którym Legia podzieliła się punktami; zespół notował w ostatnich kolejkach wyniki przerywane wyraźniejszym zwycięstwem 5:0 nad Radomiakiem. W spotkaniu ze Śląskiem bramkarz Otto Hindrich zanotował kluczowe interwencje, które pomogły utrzymać korzystny rezultat dla stołecznej drużyny.
Co dalej dla Legii?
Legia ma przed sobą dwumecz z Motorem Lublin: 1 września w 1/64 finału Pucharu Polski i ponownie 5 września w ligowym meczu Ekstraklasy. Klub i sztab trenerski będą mieli krótki czas na pracę nad alternatywnymi rozwiązaniami ofensywnymi przed tymi spotkaniami.
1 września Legia zagra z Motorem Lublin w Pucharze Polski; ligowy mecz z tym samym rywalem zaplanowano na 5 września.