W nocy z 20 na 21 września 2026 przez Polskę przeszła rozległa strefa opadów, którą IMGW określił jako „ścianę deszczu”. Animacja oparta na modelu MERGE pokazała przemieszczanie się frontu od zachodu ku centrum i wschodowi kraju, co objęło także Warszawę i województwo mazowieckie.
Jak przebiegał front?
Pas intensywnych opadów uformował się na zachodzie kraju, a pierwsze silniejsze opady pojawiły się już w niedzielę po południu. Wieczorem rozciągał się od Ziemi Lubuskiej przez Wielkopolskę i Kujawy aż po Warmię i Podlasie. W kolejnych godzinach front wkroczył nad województwa łódzkie, mazowieckie, świętokrzyskie, opolskie, śląskie, lubelskie i podlaskie. Na radarach strefa opadów ukazywała pasy o różnym natężeniu, rozdzielone przerwami lub słabszymi opadami.
Jakie zagrożenia i ostrzeżenia wydano?
IMGW i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa publikowały alerty obejmujące liczne regiony. Synoptycy prognozowali lokalne sumy opadów od kilkunastu do kilkudziesięciu milimetrów — w niektórych prognozach pojawiały się wartości do 30–50 mm w ciągu doby, a w rejonie Kujaw wskazywano nawet około 39 mm. Jednocześnie przewidywano bardzo silne porywy wiatru, miejscami do 70–80 km/h, a w innych komunikatach podawano wartości do 75 km/h.
Służby pozostawały w gotowości; RCB rozsyłało alerty, a instytucje monitorowały także sytuację hydrologiczną. Dla części kraju obowiązywały ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia przed burzami i silnym wiatrem. Na wybrzeżu IMGW wskazywał na możliwe sztormowe warunki i wzrost poziomu wody.
Co to oznacza dla Warszawy?
W Warszawie opady dotarły w nocy, lecz nie musiały mieć charakteru ciągłego. Frontowi towarzyszyły strefy o zmiennym natężeniu, dlatego lokalne sumy opadów mogą się różnić w poszczególnych częściach miasta. Po przejściu frontu napłynęło chłodniejsze powietrze polarne morskie; prognozowana temperatura dla stolicy spadła do około 15°C, a odczuwalność obniżał porywisty wiatr.
IMGW i media wskazywały, że największym bezpośrednim zagrożeniem są gwałtowne porywy wiatru zdolne łamać gałęzie, przewracać niezabezpieczone przedmioty i powodować lokalne przerwy w zasilaniu. Służby apelowały o zabezpieczenie przedmiotów pozostawionych na balkonach, tarasach i podwórkach oraz o ostrożność podczas manewrów drogowych na otwartej przestrzeni.
W kolejnych godzinach rozległa strefa frontowa miała stopniowo opuszczać kraj, choć prognozowano przelotne opady lokalnie jeszcze w ciągu dnia.