Czesław Michniewicz opowiedział w wywiadzie o okolicznościach rozstania z Legią Warszawa i o ostatnich wydarzeniach przy Łazienkowskiej. Do zwolnienia doszło w październiku 2021 roku, po serii przegranych w lidze oraz spotkaniu z Piastem Gliwice, które zakończyło jego kadencję.
Jak wyglądał jego ostatni tydzień przy Łazienkowskiej?
Trener mówił, że był już tak zmęczony psychicznie, iż nie czuł się w stanie pomóc drużynie. Na kilka dni przed meczem z Napoli zaprosił cały sztab i nazwał to spotkanie „ostatnią wieczerzą”. W Neapolu Legia przegrała 0:3, a wszystkie bramki padły w ostatnim kwadransie spotkania. Kilka dni później drużyna uległa Piastowi Gliwice 1:4 — Michniewicz wspomniał, że było mu zimno i że koledzy zauważyli, iż wygląda, jakby się poddał, choć on twierdzi, że mentalnie poddał się wcześniej.
Jak potoczyły się mecze kończące jego kadencję?
Kadencja zakończyła się po serii czterech porażek z rzędu: 1:3 z Lechią Gdańsk, 0:1 z Lechem Poznań, 0:3 z Napoli i 1:4 z Piastem Gliwice. Michniewicz zwrócił uwagę, że w rozgrywkach pucharowych drużyna grała dobrze — przed meczem w Neapolu Legia miała po dwóch kolejkach w Lidze Europy sześć punktów i nie straciła bramki, a porażkę w Neapolu przypisał utracie goli dopiero około 80. minuty.
Co mówił o relacjach z władzami klubu?
Trener podkreślił szacunek dla prezesa-właściciela Dariusza Mioduskiego i dyrektora sportowego Radosława Kucharskiego. Przez okres kryzysu obaj mieli pytać, w jaki sposób mogą mu pomóc. Michniewicz wspomniał, że wcześniej szybciej zwalniano go z Niecieczy, dlatego doceniał długość trwania współpracy przy Łazienkowskiej. W sumie prowadził Legię w 55 meczach — wygrał 31, zremisował 9 i przegrał 15.
Po odejściu z Legii Michniewicz został selekcjonerem reprezentacji Polski i poprowadził zespół do awansu na mundial w Katarze.