Marek Papszun odpowiadał na pytania dotyczące prowadzenia reprezentacji Polski zarówno po meczu Legii Warszawa z Wisłą Kraków, jak i wcześniej podczas konferencji prasowej w Częstochowie. 12 października 2026 trener zadeklarował zadowolenie z pracy w klubie i chęć skupienia się na bieżących obowiązkach. W czerwcu 2025 wprost mówił dziennikarzom, by przestali go męczyć pytaniami o kadrę.
Co dokładnie powiedział Papszun?
Po spotkaniu Legii z Wisłą Papszun zaznaczył, że reprezentacja ma obecnie selekcjonera i że trudne jest wskazanie następcy, dopóki ta sytuacja się nie zmieni. Powiedział, że jest usatysfakcjonowany swoją decyzją o przyjściu na Łazienkowską i że zespół, z jego udziałem, utrzymał się w Ekstraklasie, a teraz regularnie punktuje. Dodał, że skupia się na realizacji kontraktu trwającego półtora roku, ale przyznał też, że w zawodzie trenera sytuacja zmienia się szybko.
Skąd biorą się spekulacje o jego nominacji?
Wcześniej Papszun był brany pod uwagę do roli selekcjonera — we wrześniu 2023 prowadzono z nim rozmowy, w których pojawiła się także koncepcja, by jednym z asystentów został Łukasz Piszczek. Wówczas ostateczna decyzja prezesa PZPN padła na innego kandydata. Tamte rozmowy trener opisał jako doświadczenie pozwalające mu ocenić sposób działania związku.
Co dalej z kadrą?
Aktualnie stanowisko selekcjonera zajmuje Jan Urban, który pozostanie na stanowisku przynajmniej do listopadowych meczów Ligi Narodów. Prezes PZPN Cezary Kulesza zapowiedział, że po spotkaniach ze Szwecją i Rumunią zostanie przeprowadzona pełna analiza i podjęta zostanie decyzja co do dalszego prowadzenia reprezentacji.
Decyzja personalna w sprawie przyszłego selekcjonera ma więc zapaść po listopadowych meczach Ligi Narodów.