W rozmowie z TVP Sport szkoleniowiec Legii Warszawa Marek Papszun zaapelował o reformę Pucharu Polski. Jako powody wskazał falę sensacji w obecnej edycji rozgrywek, szybkie eliminacje zespołów z Ekstraklasy oraz ryzyko, że trofeum trafi do drużyny z niższej ligi, która może nie poradzić sobie w rywalizacji na arenie międzynarodowej.
Dlaczego Papszun postuluje zmiany?
Trener zwrócił uwagę na skalę niespodzianek. W tej edycji do późniejszych etapów ma szansę awansować najwyżej siedem zespołów z Ekstraklasy, a w mediach pojawiają się informacje o licznych eliminacjach czołowych klubów. Jako przykład wymienił porażkę Lecha Poznań z trzecioligową Siarką Tarnobrzeg oraz odpadnięcie Legii po porażce z Motorem Lublin. Papszun argumentuje, że losowanie w obecnym kształcie zwiększa element przypadku i może sprawić, że miejsce w europejskich pucharach zdobędzie zespół słabszy sportowo.
Jakie rozwiązania proponuje trener?
Szkoleniowiec zaproponował wprowadzenie rozstawień we wczesnych rundach, przynajmniej do określonego momentu turnieju. Uważa, że taki system ograniczyłby wzajemne eliminacje na starcie i zmniejszył przypadkowość wyników. Dodał też postulat przywrócenia dwumeczów w wybranych fazach rozgrywek — jako praktyczne miejsce wskazał półfinał. Papszun przyznał jednak, że powrót dwumeczów może być utrudniony przez napięty terminarz i dużą liczbę występów zawodników w sezonie.
Najważniejsze wyniki i konsekwencje
W ostatnich meczach Pucharu Polski doszło do kilku sensacji. Wśród najbardziej komentowanych rezultatów znalazły się:
- Lech Poznań 0:1 Siarka Tarnobrzeg (trzecioligowiec),
- Legia Warszawa 0:3 Motor Lublin (1/32 finału),
- odpadnięcie m.in. Widzewa Łódź i Piasta Gliwice oraz innych klubów.
Papszun podkreślił znaczenie Pucharu Polski jako drogi do europejskich pucharów. Zwycięzca krajowego pucharu uzyskuje miejsce w IV rundzie eliminacji Ligi Europy, co przekłada się na zapewnioną grę przynajmniej w fazie ligowej Ligi Konferencji. Z tego powodu trener argumentuje, że losowanie nie powinno decydować w zbyt dużym stopniu o dostępie do międzynarodowych rozgrywek.
Co może się zmienić?
Papszun wskazał także pozytywny aspekt spotkań dużych klubów z mniejszymi zespołami — wyjazdy firm z Ekstraklasy do małych ośrodków przyciągają kibiców i stwarzają wyjątkowe wydarzenia lokalne. Jednocześnie zauważył, że kalendarz bywa niekorzystny, gdy drużyny spotykają się w pucharze, a następnie szybko rywalizują ze sobą ligowo. Jako przykład frekwencji podał mecz Rakowa z Motorem Lublin, na którym zgromadziło się około siedmiu tysięcy widzów.
Ostateczne decyzje w sprawie zmian regulaminu należą do organizatorów rozgrywek. Legia odpadła z tegorocznej edycji Pucharu Polski po porażce 0:3 z Motorem Lublin w 1/32 finału.