Iga Świątek przegrała w 1/8 finału US Open w Nowym Jorku z Qinwen Zheng 5:7, 3:6. Spotkanie przybrało niespodziewany obrót już w pierwszym secie: Świątek prowadziła 5:0, po czym oddała siedem gemów z rzędu i straciła partię. Drugi set zakończył się wynikiem 6:3 dla Chinki.
Jak przebiegał mecz?
Meczu nie da się opisać bez zwrócenia uwagi na zwrot w pierwszym secie. Początek należał do Świątek, która szybko zbudowała bezpieczną przewagę. Qinwen Zheng stopniowo ograniczała liczbę własnych błędów i odrobiła stratę, ciągnąc serię wygranych gemów aż do końca partii. W drugiej odsłonie Polka próbowała wrócić do gry i miała okazję na przełamanie, lecz nie wykorzystała szansy i ostatecznie przegrała mecz dwoma setami.
Co powiedziała Świątek?
Po meczu zawodniczka pojawiła się na konferencji prasowej w krótkim czasie po zakończeniu spotkania. Przyznała, że nie traktuje tej porażki jako czegoś wyjątkowego i że jedynym faktem jest ten pojedynczy mecz. Zapowiedziała, że będzie starała się grać dalej tak jak zwykle i nie zamierza nadmiernie dramatyzować zaistniałej sytuacji. Jej wypowiedzi podkreślały konieczność pozostawienia tego wyniku za sobą i skupienia się na kolejnych występach.
Jakie konsekwencje ma ta porażka?
Rezultat oznacza dla Świątek, że sezon wielkoszlemowy 2026 jest dla niej najsłabszy od kilku lat. W tym roku Polka nie osiągnęła półfinału żadnego turnieju wielkoszlemowego, co nie miało miejsca od 2021 roku. Wcześniej przegrała m.in. w Paryżu z Martą Kostiuk oraz w Londynie z Aleksandrą Ealą. Z kolei dla Qinwen Zheng zwycięstwo nad Świątek oznacza awans do ćwierćfinału US Open i podkreśla imponujący powrót Chinki po drodze przez kwalifikacje.
Zheng w tym turnieju kilkakrotnie odwracała losy spotkań z pozornie dużych strat, co wcześniej zdarzyło się jej między innymi w pojedynku z Madison Keys. Flashscore zwraca uwagę, że awans do ćwierćfinału może poprawić jej pozycję w rankingu, a kolejną rywalką Chinki w drabince ma być Jelena Rybakina.