Projekt przygotowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i zamieszczony na stronie Rządowego Centrum Legislacji przewiduje umorzenie składek oraz powiązanych z nimi należności, które powstały przed 1 stycznia 1999 r.. Z szacunków resortu wynika, że przepisy dotyczyć będą blisko 7,1 tys. płatników, a łączna kwota zaległości objętych zmianą to około 315 mln zł. Propozycja ma formę projektu ustawy i wymaga przejścia procedury legislacyjnej, zanim stanie się obowiązującym prawem.
Kogo obejmuje proponowane umorzenie?
Regulacja dotyczy wyłącznie należności powstałych przed 1 stycznia 1999 r. Nie będą w niej uwzględniane zobowiązania zabezpieczone hipoteką. Ministerstwo wskazuje, że długi z tamtego okresu są w przeważającej mierze trudne do wyegzekwowania, co stoi za wyborem tej konkretnej grupy dłużników. Szacunki resortu i danych zamieszczonych przy projekcie podają liczbę objętych płatników oraz łączną wartość zaległości.
Jak ma przebiegać umorzenie i jakie będą skutki?
Projekt przewiduje, że umorzenie nastąpi z mocy prawa, co oznacza brak konieczności składania wniosku do ZUS. Do umorzonej należności doliczone zostaną też powiązane opłaty — na przykład odsetki za zwłokę, koszty upomnień i koszty egzekucyjne — i postępowania egzekucyjne wobec tych zobowiązań mają zostać zakończone. Zakład poinformuje osoby objęte przepisami poprzez indywidualny profil PUE ZUS, a brak profilu będzie skutkował zawiadomieniem wysłanym na ostatni adres korespondencyjny w dokumentacji ZUS.
Czy można zrezygnować z umorzenia?
Projekt umożliwia złożenie przez zainteresowanego oświadczenia o rezygnacji z umorzenia. Taka rezygnacja ma znaczenie w sytuacjach, gdy zachowanie określonych należności wpływa na ustalanie przyszłych uprawnień emerytalnych lub kapitału początkowego. Po otrzymaniu zawiadomienia osoba objęta umorzeniem będzie miała 30 dni na złożenie oświadczenia o odstąpieniu od umorzenia.
Dlaczego rząd proponuje takie rozwiązanie?
Resort uzasadnia projekt względami ekonomicznymi. W ocenie skutków regulacji dalsze dochodzenie tych należności pociągałoby za sobą znaczne koszty przy niskiej skuteczności odzysku. W analizach ministerstwa przytoczono szacunki, że kontynuacja egzekucji przez kolejną dekadę mogłaby wymagać wydatków rzędu kilkuset milionów złotych, przy jednoczesnych relatywnie niskich wpływach z tytułu spłat.
Kiedy zmiany mogłyby wejść w życie?
Na tym etapie projekt nie jest jeszcze obowiązującym prawem. Przyjęte założenia wskazują, że przepisy mają zacząć obowiązywać pierwszego dnia miesiąca następującego po upływie pięciu miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw. Realna data wejścia w życie zależeć będzie od dalszego przebiegu prac parlamentarnych i ogłoszenia aktu prawnego.
Po wejściu w życie przepisów dla grupy objętej regulacją zakończy się ciąg postępowań dotyczących długu sprzed reformy z 1999 roku.