Robert Korzeniowski uczestniczył 8 września 2026 w posiedzeniu Prezydium Polskiego Komitetu Olimpijskiego i rozmawiał z dziennikarzami o sytuacji w organizacji. Były chodziarz wcześniej ogłosił rezygnację z pracy w Ministerstwie Sportu i Turystyki oraz poinformował o zamiarze kandydowania na prezesa PKOl. Spotkanie odbyło się w kontekście decyzji dotyczących dalszych działań władz związku po zarzutach wobec obecnego prezesa.
O co poszło podczas rozmowy?
Jedno z pytań dotyczyło wynagrodzeń dla szefa PKOl. Korzeniowski powiedział, że kwestia ta wymaga szerszej dyskusji i odniósł się do pobierania przez Radosław Piesiewicz kwoty 100 tys. zł bez wcześniejszych dokumentów, określając sposób wypłacania jako skandaliczny. Temat pojawił się w toku posiedzenia jako element debaty o transparentności i zasadach finansowania.
Jak zareagował na pytanie o 200 tys. zł?
Reporter TV Republika zadał pytanie o rzekome 200 tys. zł z ministerstwa sportu. W odpowiedzi Korzeniowski ostro odrzucił insynuacje i zaznaczył, że zakończył współpracę z tamtym miejscem pracy oraz że nie otrzyma „200 tys. zł za 9 miesięcy”, lecz ekwiwalentnie. Stwierdził, że jeśli umowa jest wypełniona i przejrzysta, nie widzi podstaw do dalszych oskarżeń, i zapowiedział wyjaśnienia jedynie wobec pytań zadanych jako pytania, a nie jako sugestie.
Co dalej w PKOl?
Posiedzenie Prezydium miało ustalić kolejne kroki po zatrzymaniu lub postawieniu zarzutów wobec prezesa. Zapadła decyzja o przekazaniu obowiązków jednemu z wiceprezesów do końca kadencji. Kolejne zebranie Zarządu zaplanowano w ciągu tygodnia, a wybory przewidziano na 14 września 2026.