We wtorkowy wieczór 8–9 września 2026 roku na Estádio Do Dragão Manchester City wygrał 2:0 z FC Porto. Spotkanie poprowadził polski arbiter Szymon Marciniak. Po meczu dyskusję wywołały dwie sytuacje, które według części komentatorów i trenerów zasługiwały na surowsze reakcje sędziego.
Jakie sytuacje wzbudziły najwięcej kontrowersji?
W 41. minucie meczu doszło do starcia pomiędzy Marcem Guehim z Manchesteru City a Gabrim Veigą z Porto. Veiga padł na murawę i został posiniaczony oraz krwawił, a arbiter nie odgwizdał faulu ani nie ukarał Guehiego. Kilku komentatorów uznało interwencję za ostrzejszą niż zwykły kontakt i wskazało na brak reakcji sędziego.
W doliczonym czasie pierwszej połowy Joško Gvardiol, mający już żółtą kartkę z 37. minuty, popchnął Andre Silvę przy próbie wznowienia gry. Marciniak nie pokazał przy tym drugiej żółtej kartki, co wywołało falę krytyki ze strony portugalskich ekspertów i trenera gospodarzy.
Co mówią trenerzy i eksperci?
Trener FC Porto, Francesco Farioli, wprost stwierdził, że jego zespół czuł się pokrzywdzony i że gra przeciwko dziesięciu zawodnikom przez całą połowę mogła zmienić przebieg spotkania. Portugalski ekspert Pedro Henriques ocenił występ arbitra nisko i nazwał brak reakcji na niektóre zdarzenia przejawem zaniedbania.
Z Polski głosy były bardziej zniuansowane. Adam Lyczmański przyznał, że Marciniak dobrze poradził sobie z wieloma trudnymi momentami, ale uznał, że nieodgwizdanie faulu po starciu Guehiego z Veigą było błędem. Lyczmański docenił natomiast sposób, w jaki sędzia rozwiązał konfrontację z końcówki meczu.
Przebieg i kluczowe fakty meczu
W drugiej połowie wynik otworzył Erling Haaland, a Norweg skompletował dublet trafiając także w doliczonym czasie gry. Oficjalny rezultat to 0:2 dla Manchesteru City. W trakcie spotkania sędzia ukarał kilkoro zawodników żółtymi kartkami; wśród upomnień wymieniano między innymi Joška Gvardiola i Gianluigiego Donnarummę.
Relacje z boiska wskazują, że VAR nie zmienił decyzji dotyczących incydentów z pierwszej połowy, co dodatkowo zaogniło dyskusję o decyzjach arbitra.
Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:2 dla Manchesteru City.